Co dalej ze śmieciami?

Śmieci a zwłaszcza opłaty za ich odbiór to temat niezwykle istotny dla każdego mieszkańca. Przyjrzeliśmy się danym dotyczącym tego tematu w naszej gminie za poprzedni rok.

Przepisy dotyczące segregacji odpadów
W 2018 r. wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej (w tym oczywiście Polska) przyjęły pakiet przepisów dotyczących gospodarki odpadami i jego obiegu zamkniętym. Szereg dyrektyw unijnych o odpadach, o składowaniu odpadów, o odpadach opakowaniowych i innych zobowiązało wszystkie kraje Unii Europejskiej do wdrożenia restrykcyjnych przepisów dotyczących segregacji śmieci.

Czym jest i znaczenie segregacji śmieci
Segregacja śmieci, czyli selektywne zbieranie odpadów, które można poddać ponownemu przetworzeniu (recykling) to nie tylko kwestia ochrony środowiska, ponownego wykorzystania surowców, ale także kosztów odbierania i składowania odpadów. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że im więcej odpadów jest selekcjonowanych tym niższe są koszty, a więc i opłata pokrywana przez mieszkańców. Im więcej jest odpadów zmieszanych tym wyższe opłaty – to powinien sobie uświadomić każdy z nas, niezależnie od tego czy chce chronić środowisko, w którym żyjemy. Ilość odpadów zmieszanych ma największy wpływ na nasze opłaty! Powinniśmy więc maksymalnie je segregować.

Współczynniki segregacji
Przepisy unijne nakładają na nas konieczność osiągnięcia odpowiednich współczynników segregacji na poszczególne odpady. Przypominamy je w poniższej tabelce:

Ponadto od 2022 roku obowiązuje selektywne zbieranie niebezpiecznych odpadów z gospodarstw domowych, od 2023 roku bioodpadów, a od tego roku materiałów włókienniczych.

Gdzie składowane są nasze śmieci?
Przypomnijmy, że nasza gmina nie posiada własnej instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych, dlatego są one dostarczane na składowisko odpadów w Stalowej Woli (Miejski Zakład Komunalny Sp. z o.o. w Stalowej Woli, ul. Komunalna 1 37-450 Stalowa Wola), gdzie funkcjonuje regionalna instalacja do przetwarzania odpadów komunalnych (w skrócie RIPOK).

Organizacja odbioru odpadów
Spójrzmy jak nasza gmina, czyli my wszyscy mieszkańcy reagujemy na selektywne zbieranie odpadów. Szczególnie dotyczy to zabudowy wielorodzinnej. Na osiedlach jest zapewniona odpowiednia ilość pojemników na odpady wyselekcjonowane. Są one odpowiednio oznakowane. Odpady, dla których nie przewidziano pojemników, powinno się dostarczać do PSZOK, czyli Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Zadajmy sobie wszyscy pytanie: czy robimy dość by maksymalnie wyselekcjonować nasze własne odpady, których ilość ma zasadniczy wpływ na opłaty, które potem każdy z nas ponosi?

Statystyki dotyczące odpadów w naszej gminie
Statystyki są tu bezlitosne. W całym 2024 r. PGKiM odebrało od mieszkańców 3349 ton odpadów. Z tego 2150 ton to odpady zmieszane. Jak łatwo policzyć odpady wyselekcjonowane to tylko niecałe 36 % wszystkich odpadów, co kosztuje nas ok. 1,6 miliona zł. Gdybyśmy zmniejszyli ilość odpadów zmieszanych o 10 % zaoszczędzilibyśmy ok. 160 tys. zł. Gdybyśmy uzyskali wymagany wskaźnik 65 % jaki powinien być w tym roku, to zaoszczędzilibyśmy ponad pół miliona zł. Pomyślcie, ile mniej indywidualnie zapłacilibyśmy za śmieci?

Sprzedaż surowców wtórnych czy dopłata do śmieci?
Dochodzi tu jeszcze jeden aspekt do rozpatrzenia: surowce wtórne. Wiele gmin nawet w naszym województwie korzysta na segregacji i składowaniu odpadów wyselekcjonowanych poprzez ich sprzedaż. To kolejne pieniądze, które mogłyby obniżyć nasze rachunki. Czy dopłacanie do śmieci z podatków jest korzystniejsze? Odpowiedź jest chyba oczywista: NIE! Jednak jest łatwiejsza. Nie wymaga zachodu, borykania się z problemami przy uruchamianiu tego typu działań, przekonywania społeczeństwa, że właśnie to jest dla nich korzystniejsze. Wystarczy kilka podpisów, głosowań i po kłopocie. Ale tylko na chwilę. Ilość odpadów będzie stale rosła bo rośnie konsumpcja w społeczeństwie. Koszt ich odbioru i utylizacji będzie ciągle rósł z uwagi na wzrost kosztów transportu, energii, składowania. Przy braku subwencji wydatki na te cele będzie coraz trudniej pokryć, a kredytem na ten cel posiłkować się nie można, bo są to wydatki bieżące.

Jak poprawić kwestię śmieci?
Nie jest naszym zamiarem straszenie kogokolwiek natomiast chcielibyśmy zaapelować do mieszkańców i naszych samorządowców o zastanowienie się nad sposobami trwałego rozwiązania problemu śmieci.

Jest wiele możliwości, które nie wymagają większych nakładów. Czasami wystarczy po prostu pomyśleć. Często widzimy wrzucanie plastikowych butelek i innych opakowań w całości. Można je przecież zgnieść uzyskując w ten sposób więcej miejsca na kolejne opakowania, a to przekłada się przecież na zmniejszenie częstotliwości wywozu tych odpadów, czyli zmniejszenie ich kosztów. Niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy. Podobnie często widzimy całe kartony wrzucone do pojemnika na makulaturę. A wystarczy choćby zdeptać, by zmniejszyć ich objętość. Efekt jak poprzednio – mniejsza częstotliwość odbioru, niższe koszty. A najważniejsze byśmy swoje śmieci segregowali. Nie wrzucajmy wszystkiego do zmieszanych. Ktoś powie i tak inni wrzucają. Być może, ale im więcej nas będzie te śmieci segregować tym mniejsze będziemy płacić rachunki nie wspominając nawet o ochronie środowiska. Dla tych, którzy nie bardzo wiedzą jak śmieci selekcjonować umieszczamy pod artykułem pomocne zestawienie.

Znacznie większe ilości śmieci w kwietniu
Chcielibyśmy zwrócić jeszcze uwagę na ilość śmieci w poszczególnych miesiącach. Bezapelacyjnie najwięcej odpadów, bo aż ponad 203 tony odebrano w kwietniu, podczas gdy w marcu tylko 149. Z czego wynikał tak duży wzrost odpadów w kwietniu 2024? Można przypuszczać, że z porządków wiosennych. Oznacza to, że wielu mieszkańców zamiast segregacji odpadów wiele z niepotrzebnych zimowych rzeczy wyrzucało do śmieci zmieszanych, podobnie jak odpady z pierwszych prac ogrodowych. 54 tony to koszt ponad 40 tys. zł. Czy rzeczywiście nas na to stać?

Własna sortownia odpadów czy większe opłaty za składowanie w Stalowej Woli?
Koszty rosną. Nowa Dęba podobnie jak inne gminy w naszym sąsiedztwie podpisały międzygminne porozumienie z gminą Stalowa Wola na przyjmowanie odpadów na składowanie i przeznaczonych do przerobu w Zakładzie Mechaniczno-Biologicznego Przetwarzania Odpadów Komunalnych Miejskiego Zakładu Komunalnego Sp. z o.o. w Stalowej Woli. Od 1 kwietnia 2025 r. zarząd Miejskiego Zakładu Komunalnego Sp. z o.o.w Stalowej Woli zmienił wszystkie stawki m.in. za przyjmowanie opakowań z tworzyw sztucznych nadających się do przetworzenia – opłata wynosi 637,20 zł za tonę za niesegregowane (zmieszane) 793,80 zł. Porównanie opłat jakie musi ponosić gmina za każdą tonę brutto pokażemy w tabelce. Trzeba tu jeszcze bardzo wyraźnie zaznaczyć, że w pozycji odpady kuchenne biodegradowalne podana jest kwota 1058,40 zł za tonę w przypadku odpadów zanieczyszczonych innymi odpadami lub w workach foliowych. Gdyby te same odpady kuchenne biodegradowalne były w czystej postaci stałej (bez zanieczyszczeń) lub wsypywane do specjalnego pojemnika bez worków foliowych to wówczas opłata dla gminy za te odpady wynosi tylko 270 zł za tonę! Różnica ogromna.

Rodzaj odpaduod 22.06.2024 do 31.03.2025od 01.04.2025wzrost +%
zmieszane750,60793,806
opakowania ze szkła275,40378,0017
opakowania z tworzyw sztucznych594,00637,207
szkło1404,001512,007
gabaryty1188,001296,008
ulegające biodegradacji658,80702,007
kuchenne biodegradowalne626,401058,4064
popiół626,40648,004
odpady zielone i kuchenne626,40648,004
odpady z innych mat. ceramicznych594,00702,0015
zużyte opony1296,001404,007
odzież1242,001350,008
farby, tusze9180,009720,006
zużyte urządzenia elektryczne1512,001620,007
lampy7020,007560,007
baterie i akumulatory1080,001296,0017

Ile moglibyśmy zyskać do naszego wspólnego budżetu sortując, składując u siebie i odprzedając dalej surowiec? Wymagałoby to zmian organizacyjnych, ale czy gra nie jest warta przysłowiowej „świeczki”? Selekcjonowanie opakowań plastikowych, szkła, czy opon nie powinno być większym problemem, biorąc pod uwagę, że PGKiM posiada spory niezagospodarowany teren obok PSZOK w Nowej Dębie. Naszym zdaniem władze gminy powinny rozważyć utworzenie własnej sortowni odpadów do recyklingu w celu ich dalszej odprzedaży co znacznie zmniejszyłoby koszty, szczególnie biorąc pod uwagę większe niż dotąd możliwości uzyskania dotacji ze środków unijnych na tego typu przedsięwzięcia.

Czy zasady ustanowione przez państwo są słuszne?
Jak wspomnieliśmy koszty odbioru odpadów będą rosły. Problem z segregacją odpadów jest jednak także w gestii ustawowej regulacji cen. Koszt odbioru wyselekcjonowanych odpadów rośnie ponieważ ich odbiór często wymaga kosztownego i specjalistycznego sprzętu. Jednak w tym przypadku rolą państwa (ustawodawcy) jest takie ustalenie zasad odpłatności by zachęcić ludność do selekcjonowania odpadów. Osoby o niższej świadomości społecznej trudno będzie przekonać do segregacji jeśli koszt odbioru odpadów zmieszanych wynosi 793,80 zł za tonę, a np. odzież 1350 zł za tonę, czy małe urządzenia elektryczne 1620 zł za tonę. Dziurawe skarpetki zawiezie na PSZOK czy wyrzuci do zmieszanych? Prawdopodobnie do zmieszanych i trudno się dziwić, mimo, że jest to dziś karalne. Ustawa o odpadach powinna być dopracowana. Mamy nadzieję, że ustawodawca wnikliwie przeanalizuje sens wprowadzonych zasad i dokona stosownych modyfikacji. Wydaje nam się niezbędne zastosowanie zerowego podatku VAT za odbiór odpadów opłacany przez samorządy. Takie rozwiązanie powinno być wdrożone w życie wykorzystując możliwości jakie daje nam polska prezydencja w Unii Europejskiej.

Z naszego zaśmieconego podwórka:
Na koniec przedstawiamy kilka zdjęć, które powinny wzbudzić społeczną refleksję na temat odpadów.
Pierwsze zdjęcie przedstawia jeden ze śmietników w zabudowie wielorodzinnej, wokół którego mieszkańcy składują wszystko co jest im niepotrzebne, mimo, że takie przedmioty jak stare meble powinny być dostarczane do PSZOK. Jest to nagminnie stosowane przez naszych mieszkańców. Poza tym pomimo ustawienia pojemników na śmieci selekcjonowane odpowiednio oznaczone nadal spora liczba mieszkańców wyrzuca swoje śmieci do odpadów zmieszanych nie segregując ich. Trudno zrozumieć takie postępowanie.


Kolejne zdjęcia przedstawiają pergolę śmietnikową w pobliżu baraku przy SOSiR w Nowej Dębie. Tu z kolei problemem jest „podrzucanie” śmieci i to z sąsiedniej gminy, bowiem otrzymujemy sygnały, że śmieci są pozostawiane przez osoby z samochodów o rejestracji zaczynających się RKL… To nie tylko zaśmiecanie naszego miasta, ale wręcz kompletna bezmyślność czy złośliwość. Jeśli stać kogoś na przywóz śmieci pod SOSiR to równie dobrze mogła ta osoba przywieźć je do PSZOK w Nowej Dębie lub w Majdanie Królewskim (w zależności od miejsca zamieszkania).

Zwracajmy na to uwagę. Jeśli nie zależy nam na ochronie środowiska naturalnego, w którym przyszło nam żyć i które powinniśmy pozostawić naszym potomkom w przynajmniej nie pogorszonym stanie to chrońmy własne portfele segregując własne śmieci – o co serdecznie apelujemy.

Przy okazji przykład jak wszyscy możemy sobie pomóc i jeszcze zyskać. Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Chmielowie postanowiła zebrać elektrośmieci, przekazać je do recyklingu, a dochód z jego sprzedaży przeznaczyć na wsparcie jednostki i jej działalność. Zebrano cały tir elektrośmieci. Opłaciło się działać. Zobaczcie sami na ich Facebooku. Znajdą się naśladowcy?

Zostaw komentarz. Prosimy przestrzegać regulaminu komentowania podanego na stronie Regulamin. W przypadku naruszenia regulaminu komentarz nie zostanie opublikowany. Komentarze są moderowane. Dane komentujących wyłącznie do wiadomości redakcji - email, www strony nie są publikowane.